Jeden z najpopularniejszych jak nie najpopularniejszy motyw przewodni fotografii wykonywanych smartfonem. Zarówno mi jak i zapewne wielu innym osobom potrafi narobić niezłego smaka, szczególnie wtedy kiedy mam ochotę na coś pysznego. W social mediach, a szczególnie na Insta trudno nie natknąć się podczas codziennego scrollowania aktualności na fotkę jedzenia, bo właśnie o nim mowa. W zasadzie to normalne, bo jeść musi każdy, a jak przy okazji talerz i jego zawartość prezentuje się znakomicie, efektownie, atrakcyjnie oraz mocno kusząco to czemu tym nie pochwalić się na swoim profilu w mediach społecznościowych. Z moich obserwacji wynika, że jedzenie zawsze, absolutnie zawsze zbiera mega dużo like’ów, a to znaczy, że takie zdjęcia są zwyczajnie o każdej porze na topie. Nic nadzwyczajnego, bo można je sfotografować na milion różnych sposobów, czasem w bardzo nietuzinkowy, nieschematyczny i niesamowity sposób. Możliwości są niemal nieograniczone, a jedyną barierą jest tylko wyobraźnia. Można naprawdę wznieść się na wyżyny swojej kreatywności. Przy pomocy jedynie smartfona można wyczarować prawdziwe cuda i pokazać co dziś mamy na swoim talerzu tak, by zazdrościli smakołyków znajomi, obserwujący czy inni odwiedzający profil na social mediach.
Jak mogliście już zauważyć (albo nie 😀 ) na blomatt-owym profilu na Insta, także regularnie lubię robić oraz prezentować zdjęcia różnego typu jedzenia. Zanim jednak pokażę fotkę w social mediach zwracam szczególnie uwagę na kilka elementów, takich małych szczególików/niuansów, które nadają jej lepszego charakteru. Najważniejsze to pomysł! Na jakim tle chciałbym zaprezentować talerz z przysmakami oraz czy kolorystycznie będzie wszystko ze sobą pięknie współgrało. Wykonuję czasem kilka próbnych zdjęć, by znaleźć ten idealny kadr. Rzecz jasna wtedy, kiedy mam na to czas oraz możliwości. Jednak zdarza się, że niekiedy spontanicznie i bez większych przemyśleń udaje się zrobić mega fotografię. W takim przypadku decyduje odrobina szczęścia. Natomiast jeśli chodzi o techniczne aspekty to tutaj absolutnie za każdym razem staram się dbać z reguły wyłącznie o 3 elementy. Wszak fotkę jedzenia robi się zazwyczaj szybko oraz bez optymalizowania niezliczonej ilości ustawień w aparacie telefonu. Myślę, że resztę można poprawić w aplikacjach do edycji zdjęć (jak na przykład Snapseed czy apka systemowa smartfona – czasem zawiera całkiem dużo fajnych funkcji).
- OSTROŚĆ
Czasami wykonywane smartfonem fotografie w trybie automatycznym nie mają odpowiednio dobranej ostrości, tzn. nie jest wyostrzone i dzięki temu nie uwydatnione to, co chcielibyśmy. Problem jednak można bardzo łatwo rozwiązać, najczęściej wybierając opcję ręcznego ustawiania ostrości na przykład dotknięciem palca na dany punkt, przedmiot na ekranie, który ma być wyostrzony. W ten sposób najważniejszy element stanie się głównym bohaterem zdjęcia, a reszta pozostanie na drugim planie. - KONTRAST
Ta funkcja pozwala na uwydatnienie kolorów, podkreślenie wszystkich istotnych szczegółów czy detali na fotografii. Dzięki poprawie i zbalansowaniu kontrastu fotografia stanie się jeszcze bardziej wyjątkowa, klimatyczna i niepowtarzalna. Nie zawsze trzeba zmieniać automatyczne ustawienia, ale czasem delikatne doprecyzowanie może pozwolić na odkrycie jeszcze ciekawszych efektów. 🙂 - JASNOŚĆ
Nie oszukujmy się, nie zawsze warunki oświetleniowe są idealne, dlatego przy mniej sprzyjających okolicznościach zwiększam lub zmniejszam jasność zdjęcia. To pozwala na wyeliminowanie prześwietlenia albo poprawę zbyt ciemnego kadru. Jak wiadomo rzadko zdarzają się niemal idealne warunki, dlatego właśnie w tym celu zaszyte są wszystkie te funkcje w aparatach smartfonów, które najczęściej są dostępne przy wyborze trybu ręcznego. Szkoda z nich nie skorzystać. 😉
Myślę, że warto czasem pobawić się i wypróbować różnych funkcji w aparatach telefonów, które pozwalają na uzyskanie naprawdę fantastycznych zdjęć. Nawet samo wybranie automatycznej scenerii fotografowania jedzenia może sprawić, że fotka będzie robiła większe wrażenie. Czasem potrzeba tak niewiele, by zyskać tak wiele. Smartfony choć pozornie mogłoby się wydawać, że nie mają zbyt mocno rozbudowanych funkcjonalności to naprawdę potrafią bardzo wiele i mogą pozytywnie zaskoczyć. Poniżej kilka moich fotek, a zaraz pod nimi film, w którym znajdziecie całość. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do testowania możliwości swoich telefonów, które niemal zawsze są w zasięgu ręki. =]
Często robicie zdjęcia jedzenia? Macie swoje ulubione? Możecie pochwalić się nimi w social mediach, koniecznie dodając hashtag #okiemsmartfona, abym mógł je znaleźć i ewentualnie zostawić lajka. 😀
